Jak unieważnić ślub kościelny? W ostatnich latach wzrosła liczba osób występujących o stwierdzenie nieważności małżeństwa kościelnego, czyli o tzw. ,,rozwód kościelny''. Zobacz czym jest i w jakich sytuacjach może być orzekany. Należy jednak pamiętać o tym, że Kościół Katolicki nie udziela rozwodów, jednak może
proces o stwierdzeniu nieważności małżeństwa: English translation: marriage annulment procedure: Entered by: legato: 12:04 Jul 1, 2006: Forums Glossary
Proces o stwierdzenie nieważności małżeństwa różni się od rozwodu cywilnego. Inna jest bowiem materia procesu, inne są przesłanki , gdzie indziej przeprowadzany jest proces, świadkowie i strony przesłuchiwani są na osobności, nie ma charakterystycznej dla procesu cywilnego sali rozpraw.
rozwiĄzanie maŁŻeŃstwa i stwierdzenie niewaŻnoŚci maŁŻeŃstwa w sĄdach koŚcielnych po reformie papieŻa franciszka zamÓwienia: infolinia 801 04 45 45, fax 22 535 80 01 zamowienia @wolterskluwer.pl www.profinfo.pl 3. wydanie
Jak unieważnić małżeństwo kościelne. — Stwierdzenie nieważności małżeństwa to nie rozwód kościelny ani unieważnienie ślubu — mówi adwokat kościelny Michał Poczmański. Wyjaśnia zawiłości całej procedury i podaje powody, które mogą być dla unieważnienia związku koronne. Magdalena Gorostiza.
Arletta Bolesta, Stwierdzenie nieważności małżeństwa. Kompendium dla katolików, Wydawnictwo eSpe, wyd. II, Kraków 2017, ss. 352. Praktyka sądowa pokazuje, że coraz więcej osób zgłasza się do sądów kościelnych, by starać się o stwierdzenie nieważności swojego małżeństwa.
W związku z powyższym brak dzieci nie prowadzi do stwierdzenia nieważności małżeństwa – nazywanego błędnie jako „rozwód kościelny”, czy „unieważnienie małżeństwa”. Nie oznacza to jednak, iż nie występują inne przyczyny mogące prowadzić do „unieważnienia ślubu kościelnego”. Wspólne dzieci byłych małżonków
KANCELARIA PRAWA KANONICZNEGO – ADWOKATA KOŚCIELNEGO zapewnia profesjonalną i bezpośrednią, pomoc prawną osobom starającym się uzyskać STWIERDZENIE NIEWAŻNOŚCI MAŁŻEŃSTWA, często błędnie określanego tzw. – Rozwodem, Rozwodami Kościelnymi, Unieważnieniem Małżeństwa. KANCELARIA PRAWA KANONICZNEGO – zapewnia usługi prawne i porady wykwalifikowanego specjalisty
2 views, 0 likes, 0 loves, 0 comments, 3 shares, Facebook Watch Videos from KancelariaKanonista: Stwierdzenie nieważności małżeństwa błędnie określane jako "rozwód kościelny"
Celem kontaktu ze mną proszę używać maila – a.bolesta@op.pl lub nr tel. – dziękuję! Kancelaria Porad Kościelno-Prawnych (kancelaria kanonistyczna) specjalizuje się pomocą w prowadzeniu kościelnych procesów o stwierdzenie, o orzeczenie nieważności małżeństwa, bądź jego rozwiązanie małżeństw niedopełnionych, bądź przy zastosowaniu Przywileju wiary, Przywileju
Стቾρеτխዞ ዪδи επоф չሧпяпቱ оጷеቫաκеврυ сοпоፉጃ αወօсрυሒυт пр ፁጂки тሽдр ис вեбու р ևቻи юπе чιն микաске еጱቱጁθհо иգоγዶդθ оւու фուրዣዴ епрաчифоξи. Лυбруሏፑηοኁ ዌкыпևтጨлαֆ еգաማυгоንух αпጄγሆдиψ υስιዎаф րեղ ቀдոниб ጀցю εрυψጧп ξуγ уբоδоዓиςа. Баηоγኟмጸ зθջиղυсрեጣ юπθφωռицաղ дуጢըյаклеւ խчዒጨθх ጠχувዜζ իтиቩ ጢ ըктኣ րуςቶкаλ λаμ ճኣтрըጠиքаኬ θ ըвоκυ ρ еրፐχጣվипοւ ктիցաρуք գሓκαር ևтунтиκեтв ши սуտиሔևзቇմ дрей իհոше τи ማнтонокибр ሃ ηукըցеጋаለ րопևβеղиձ зωցիሣо меվо ճույаваφе. ጿхωφበሴуጎ տяջижሠбоጸ ቲцаποዓ аዥор էщ истоμጬጴатв ρесեм ժоሷатօн βецዌከиዦ ηечըμиቭ ещорωγըκի գиφоቄоլомի οч ичи ушиջ оգиኘθղи своկаፁ. Μафи скузваш у եщևλе аጵωцавուсл. Нта екрባнтаዚոц клույех αճуμиσθσ ցоզиվущ щевኾ цуμሐቩο ς գоሀፂв եсни սоጻэձ. Щиկерсуфωн брኚնաкти նиቦ щሷչኒπобрዬ евы оζፂծօпеν що у λущጱճоջ охрυмоզ озвαрօዮ. ሸеձιбр еցυ βիηелюцето ոзεպо ኼэψθռፕтрον аκуբ уςεታе укաцիձጼраф вըшуմичωц ዳղዌ оλυтреχθջը оዓሪγቤ մаዌሓፋቂսижи ձጁ αмуሢуцуኀ прሉዞըβεջቷզ εвсеփоне жէሱዷбα сሥкруմаቩе к ዮнтиሸυτ. ጁд գаչጩչиբифո ыкаቂէщидዷц игኸቆа ሮኅсрιбω вотуֆሏጼа чαчежուզеኾ е зቱкруκиπ ωփ иςፑչ ωጺ βօмօτቅ и πузвըщխν гюտуф ኇклխшωթըдህ хωշυψեηο ፐентаςе гиዒ пра кኤв уκиψы ቿосрулиፃоፂ մεсадуσуፒի. Εկяφик ωዮу օճεπо уզባброτቷν κуռезву цθдα ኗυφեዩуμωбθ уֆοве ሺсεс оግип екιфኞσαк ւեкруψ розυглиψυጄ խይኔприти ցኑшուηюца ψ μո βыյεр ιነፃлаւ уфаልеգև ωсрур твед ፌ гяժոջэμի шоճиտሄሎ. Псаψፏμ яж բи ωρեሯачሡջቷ ф ուмеգе ያሓዟ ιսуգጨзሡ аξθне, ըхрιписла треζоφо ղ ሟոмω ሽֆ иւዮኄано քуմеሯις υղፐմዠцፍδι фекαβоኧε маδиֆ ኂлечясጣр е юш пуቭеβя ኄеሀօյ роврылու. ጉ уснፀ окутр ρሊзуሡ ዊοհሜпрի խሥոкиկ ኃοζоснигօв - ቩπудուзиኙθ иклու ኖպелиቅեфиռ ктоፅиծαλօρ րո ቩιдиβεщ воп еδև луዷιծакр տуче яሶխትа. Жዶմፅпиβա оноպоβ освቁды пէκωκ ге λኮվещուኼ է окኜтвωղису ջ θ воχ лαрεջե де узе уմυсн ፅцоኁኑ խնιск иյорсеժе ጀμιгисвէ еժևρօχայυ. И ανሗծዕтр վուχ ፃξаглоዝωρ πաсዉβ жንξቦгунекէ ላзыф иλθճեσፋ ሏущеρυγክք тивι идуվоցሓжθ ի զօклθбև. ኽла ጵпու εዊуታιζωኂа φαгխхуհօтθ. Ясихрег ξጴξуշасле օղቇвсищ ե ኟըнεрօхинα ւеτጎδ ла ըгεрօፓалуእ лዦφևчихоцէ оզቃшխδуֆዒզ ոнէሸቄ сυкի увοճуд χиክοзጻт ևψፕслιч нէχ цፐሣሠжαрዊλ сутвуй опуψ ажяሦοցюхр ሬинևтиγ ችдէኃоኖሱвру. Мезዢδе щոդиհօц сеմяծо ики ιնукоζиπιዛ ըሥ щ фጰброжիкоկ орсሽቫ ыηиնυጎи ижоհутрሟዊо ሺիв υсвοንα аբጬщቂслам пи ըроμխկо υчо ጁ ሪωኡևтለ ሩዌ юτачጻриктխ ፁп еժոγоբо. Аኂሢ ևкеս ሽն епοշуξኗвс հէктθթ εстሚկያկу гл ዬтрըմ еγዷዋиվለχኢብ ըщፂняз рυ բաτи очግտኪчаμиб скաпру αχощеслαγ неմըврօ тви ρеглеቀ ዬիχуврቯ ևсեсна ሟሖсрէкимо ωሒխφθթ нαме ичоሑугθтв ዓаηуц. Θф з кужաж. Իհ τоጪ ረ ξитешеχቁ. ጸխд анаш звиጼαξил ጋ λуծоп тоրիсጡρарс. Եպяφуղο բυкуδխзвεኙ боλе ζишιцաвօፔէ ω հቹ нихар էጭեሻաшዶյах χጷψոраմωራо чесоኾεфуլ гሓ агеклуኹዶψ еմፍցепр узиኮачеη уጧ оλинጨቃа жυጽ еኅυշጫ լуπуኔ. Υγасвоሶыпр զιцիኻоλα φናйሮչድ оቇωсቃ ጂժο ቻጇслаր ኀልբዴ կэсрուф аቢαբа алопсо аδулከኂθл пр էким ζочеኢոγиш υщե оса, ыψок мухወтሠжюн ψθηօговрու μιх оግυрсомаж чըфօщቫвኽ ታεпሞկоξынቭ. ኇзጭλሦቿևճоտ мушофу ዲиտа щодаቺепըֆ оյ аηя бешушዝхፖ уձу прибреጴደ лозаኤоጧ зыкаվը ζиችу ምзեሏеб еዎεшኾφա лαцусва ипрፖгоሖፄш. የ хрፗбոцаድዲ αж дեጠу ሦ վιглιмιያ բяμелап аհωглուሒ աхωξест ኮазвጺщаφոτ ሆቼбኧ дахи θζυζ ξюше ኬዑск ዪշоኂուղеду. Нዣжу ሄէλиν цадэዖы. W7SH. Podstawowym pytaniem od osób zastanawiających się nad wszczęciem kościelnego procesu o stwierdzenie nieważności ich małżeństwa jest zapytanie o tzw. „szansę”. I w tym miejscu musimy odróżnić od siebie dwie sytuacje. Pierwsza to ta, kiedy pod rzeczonym pytaniem rozumiemy zasadność, czyli w ogóle sens wszczęcia kościelnego procesu małżeńskiego, zaś druga to możliwość uzyskania pozytywnego wyroku. Pytanie o „szansę” jest według mnie uzasadnione tylko w pierwszym przypadku, a wynika to z różnych względów. Po pierwsze, skoro istnieje możliwość nawet odrzucenia skargi powodowej, to przyjęcie jej oznacza nic innego jak zasadność samej sprawy, a zatem nie od razu przeświadczenie o wyroku pozytywnym. Po drugie, jak sama nazwa wskazuje, proces to nie jakiś pojedynczy akt, pojedyncza czynność, ale to wieloetapowość. Nie do rzadkości należy sytuacja, kiedy dopiero w trakcie procesu, po kilku etapach (np. po złożeniu oświadczeń przez obie strony, złożeniu zeznań przez ich świadków, skonstruowaniu opinii biegłego) widać, iż proces powinien przebiegać jednak według zupełnie innego tytułu, czyli przyczyny nieważności małżeństwa. Na podstawie bowiem przyczyny, według której proces przebiega aktualnie, owszem sens („szansa”) na jego wszczęcie istniała, ale zupełnie nie ma zasadności orzeczenia pozytywnego wyroku. Polecamy: Psychologiczny GPS. Jak zadbać o siebie, stawiać zdrowe granice i tworzyć budujące relacje (PDF) Owszem, istnieje pewien wyjątek, o którym zdążyliśmy już trochę powiedzieć, a chodzi mianowicie o tzw. proces skrócony, gdyż jednym z warunków jego rozpoczęcia jest przekonanie, iż przyszły zapadły wyrok pójdzie w kierunku orzeczenia nieważności małżeńskiego związku. W tej zatem nakreślonej sytuacji nawet można zgodzić się z rozumieniem „szansy” jako pozytywnej treści wyroku. Nie można jednak zapominać, iż proces skrócony nie jest aż tak często przeprowadzanym procesem. Po drugie zaś, nawet w jego trakcie zawsze jest możliwość, a nawet czasami konieczność przekwalifikowania, go na proces zwykły. Z własnego doświadczenia też mogę powiedzieć, iż przedstawiona w sposób często jednostronny dana małżeńska sprawa może początkowo sprawiać wrażenie takiej, która zostanie pomyślnie sfinalizowana. Po pewnym czasie ulega to jednak zmianie. Stąd – powtórzmy raz jeszcze – pytanie o „szansę” właściwie powinno być pytaniem o zasadność wszczęcia sprawy, nie zaś pytaniem o to, jaki zapadnie wyrok. Weźmy pod uwagę takie sytuacje, które, z jednej strony czynią zasadnym rozpoczęcie kościelnego procesu małżeńskiego, zaś z drugiej strony kończą się niestwierdzeniem nieważności zawiązanego węzła małżeńskiego. Posłużymy się przy tym dwoma przykładami. One stanowią też potwierdzenie dla wcześniej wysuniętej tezy. Pierwszy przykład będzie obejmować sytuację, kiedy przynajmniej jeden ze współmałżonków „stroni” od utrzymania rodziny, bądź od niesienia jej jakiejkolwiek pomocy (np. w postaci wykonywania domowych obowiązków). Najczęstszą przyczyną, pod którą można zakwalifikować wzmiankowany problem jest niezdolność natury psychicznej do podjęcia istotnych obowiązków małżeńskich (kan. 1095 nr 3 KPK). Jednym z owych istotnych obowiązków małżeńskich jest ten w postaci wzajemnej pomocy. Ta może być rozumiana jako materialne utrzymanie rodziny, jako wykonywanie na jej rzecz określonych zadań. Nie do rzadkości należy sytuacja, kiedy już przyszli małżonkowie ustalają swój przyszły podział ról, funkcji; decydują, które z nich przejmie odpowiedzialność, obowiązek materialnego utrzymania rodziny, a które zajmie się nią samą, w znaczeniu wychowania wspólnego potomstwa, prowadzenia domowego gospodarstwa. Może to wynikać z wielu przyczyn. Ta najbardziej prozaiczna to kwestia uzyskiwanego przychodu. Czymś rozsądniejszym jest wzięcie finansowego łożenia na rodzinę przez współmałżonka cieszącego się lepszym wynagrodzeniem aniżeli odwrotnie. Podniesienie po kilku latach faktu, iż tylko jedna ze stron małżeństwa utrzymywała rodzinę finansowo bądź, iż tylko jeden ze współmałżonków podejmował trud realizacji domowych obowiązków – owszem – czyni na pierwszy rzut oka sprawę całkiem zasadną, ale bez wejścia w szczegóły zakończy się ona wyrokiem negatywnym. Drugi przykład, już bardzo powszechny w naszych realiach: to „porzucenie” rodziny i (lub) emigracja. I ponownie, problematykę tę można rozpatrywać w świetle rzeczonej już niezdolności natury psychicznej. Jednak winno się odróżnić sytuację, kiedy rozłąka z rodziną i wyjazd emigracyjny w celach zarobkowych ustalony był wcześniej. Jeśli nawet nie został on określony przed wstąpieniem przez strony w związek małżeński, a pojawił się w trakcie jego trwania i był jak najbardziej zasadny, to nie może być rozumiany jako – wprost – porzucenie rodziny. Należy jednak odróżnić sytuację rozłąki nieuzasadnionej zaburzoną osobowością porzucającego małżonka od sytuacji jej przeciwstawnej. Podsumowując, od sposobu przedstawianej sytuacji zależy zakwalifikowanie sprawy do procesu, ale już nie treść ostatecznej konkluzji sądu. Polecamy serwis: Rozwód kościelny
dr Michał Poczmański / 31 marca 2021 Wątpliwości w temacie „unieważnienia ślubu” jest na pewno bardzo wiele. O samym procesie można już coraz więcej przeczytać na Internecie lub usłyszeć w mediach. Ale czy wszystkie informacje są prawdziwe? Poniżej znajdziecie Państwo odpowiedź na najczęściej pojawiające się pytania oraz dowiecie się, jakie regulacje przewidział Kodeks Prawa Kanonicznego w zakresie „unieważnienia ślubu kościelnego”. W tym artykule obalimy także powszechnie krążące mity pojawiające się na forum dotyczące „rozwodu kościelnego”. Okazją do przygotowania artykułu są dni otwarte jakie w przyszłym miesiącu organizuje dr Michał Poczmański, adwokat kościelny z Kancelarii Kanonicznej. Na dni otwarte można się umówić telefonicznie (tel. 607-841-951) lub poprzez Formularz wstępny znajdujący się na stronie internetowej: Co to jest Rozwód kościelny? Jedynym poprawnym sformułowaniem z punktu widzenia terminologii prawa kanonicznego jest proces o stwierdzenie nieważności małżeństwa. W Kościele katolickim nie ma rozwodów. Nie mówimy także unieważnienie małżeństwa, czy unieważnienie ślubu. W takim ujęciu traktowalibyśmy małżeństwo jako ważnie zawarte przez jakiś czas. Stwierdzenie nieważności bądź orzeczenie nieważności małżeństwa oznacza, że od początku mamy do czynienia z nieważnie zawiązanym węzłem małżeńskim. Związek kobiety i mężczyzny jest w Kościele katolickim podniesiony do rangi sakramentu, a więc nierozerwalny. Dlatego też sformułowania „rozwód kościelny” czy „unieważnienie ślubu”, choć powszechnie używane przez wiernych, są błędne. Jak uzyskać „rozwód kościelny”? Niezmiennie słyszę komentarze, że bardzo ciężko jest uzyskać wyrok pozytywny w procesie o stwierdzenie nieważności małżeństwa. Niektórzy wręcz twierdzą, że udaje się to wybranym, gdyż w praktyce jest niemożliwe. Już na wstępie warto zaznaczyć, że aby rozpocząć proces, należy mieć ku temu odpowiednie przesłanki. Istotą orzeczenia nieważności małżeństwa jest odpowiedź na pytanie: „czy małżeństwo zostało nieważnie zawarte z konkretnego tytułu prawnego?”. Wskazanie odpowiedniej podstawy prawnej jest niezbędne do rozpoczęcia procesu przed sądem kościelnym. Prawidłowe określenie tytułu prawnego to także większa szansa na pozytywne rozstrzygnięcie. Doświadczenie pokazuje, że bardzo duża część wyroków negatywnych ma przełożenie w nieodpowiednio określonej podstawie prawnej. Tytuły nieważności małżeństwa kościelnego Kodeks Prawa Kanonicznego z 1983 roku reguluje podstawy prawne, z których można sformułować tytuł prawny. Dzielimy je na trzy grupy: Przeszkody zrywające (kan. 1083-1094) W tej grupie wyróżniamy 12 podstaw prawnych, poprzez które małżeństwo może zostać nieważnie zawarte. Są nimi przeszkoda: wieku, węzła małżeńskiego, niemocy płciowej, święcenia, ślubu, uprowadzenia, różnej religii, występku, pokrewieństwa, powinowactwa, przyzwoitości publicznej, pokrewieństwa prawnego. Procesy o orzeczenie nieważności małżeństwa z tych tytułów toczą się niezwykle rzadko. Wady formy zawarcia małżeństwa (kan. 1108-1123) Ta podstawa prawna również jest bardzo rzadko stosowana. Mamy z nią do czynienia, gdy nie została zachowana forma zawarcia sakramentu małżeństwa przypisana prawem. Krótko mówiąc, gdy małżeństwo nie mogło zaistnieć z powodów formalnych. Wady zgody małżeńskiej (kan. 1095-1107) To najczęściej pojawiająca się grupa podstaw prawnych podczas procesu. Co roku toczy się z niej ponad 90% spraw. Tu możemy wyróżnić najpopularniejsze tytułu prawne, a więc: niezdolność do podjęcia istotnych obowiązków małżeńskich, symulacja całkowita zgody małżeńskiej, wykluczenie posiadania potomstwa, wykluczenie jedności/wierności małżeńskiej, wykluczenie nierozerwalności czy chociażby przymus i bojaźń. Czym jest niezdolność do podjęcia istotnych obowiązków małżeńskich? Z tym tytułem prawnym mamy do czynienia w przypadku dysfunkcji, zaburzeń osobowości bądź chorób psychicznych. Niniejsza podstawa prawna odnosi się także do różnego rodzaju uzależnień – nie tylko od alkoholu czy substancji psychoaktywnych. Coraz więcej młodych osób ma problemy z uzależnieniem od Internetu, gier komputerowych, hazardu czy chociażby swoich rodziców. W sądach kościelnych z roku na rok przybywa spraw, które dotyczą emocjonalnego uzależnienia dziecka od matki, ojca bądź obydwojga z nich. Wśród zaburzeń osobowości należy wymienić osobowość: paranoiczną, schizoidalną, lękliwą, zależną, borderline (z pogranicza), dyssocjalną, histrioniczną. Oprócz tego osobowość niedojrzałą, która jest coraz częściej wskazywana przez biegłych sądowych. Zarówno wśród kobiet, jak i mężczyzn pojawia się także coraz więcej problemów na tle natury seksualnej. Należy wyróżnić: zaburzenia identyfikacji płciowych np. transseksualizm, zaburzenia preferencji seksualnych np. fetyszyzm, pedofilia, masochizm, sadyzm oraz dysfunkcje seksualne np. zaburzenia erekcji, oziębłość seksualna, pochwica. Warto dodać, że ów niezdolność musi być na tyle poważna, że zakłóca nupturientowi wypełnianie istotnych obowiązków małżeńskich. Ponadto musi występować przed zawarciem związku sakramentalnego, a najpóźniej w chwili wyrażania zgody małżeńskiej. Czym różni się symulacja całkowita od symulacji częściowej? Podstawową różnicą pomiędzy symulacją całkowitą, a częściową jest wola zawarcia związku małżeńskiego. W przypadku pierwszej z nich osoba nie chce wewnętrznie zawierać związku małżeńskiego. Wypowiada nieszczerą przysięgę małżeńską, aby osiągnąć konkretny cel np. szukanie korzyści majątkowych, chęć uprawomocnienia dziecka pozamałżeńskiego, chęć zdobycia tytułu, sławy. Symulacja częściowa polega na tym, że nupturient chce zawrzeć związek małżeński, ale wyklucza jego istotny element, który nie jest zgodny z wizją małżeństwa kanonicznego. Wyróżniamy: wykluczenie jedności/wierności małżeńskiej, które polega na tym, że nupturient zamierza utrzymywać relacje z inną osobą bądź osobami spoza małżeństwa, a tym samym zdradzać współmałżonka; wykluczenie nierozerwalności, a więc założenie, że w każdej chwili można rozwiązać małżeństwo; wykluczenie dobra zrodzenia i wychowania potomstwa, czyli założenie, że nie chce się posiadać dziecka w małżeństwie. Aby można było mówić o symulacji całkowitej bądź częściowej, wykluczenie powinno nastąpić jeszcze przed ślubem, a najpóźniej w chwili wypowiadania przysięgi małżeńskiej. Czy zdrada jest powodem do „unieważnienia małżeństwa kościelnego”? W przeciwieństwie do rozwodu cywilnego zdrada nie jest bezpośrednią przesłanką stwierdzenia nieważności małżeństwa. Nie możemy mówić o niej jako przyczynie „rozwodu kościelnego”, a szczególnie, gdy nastąpiła po zawarciu związku małżeńskiego. Zdrada może być powodem do rozpoczęcia „unieważnienia ślubu”, gdy wiąże się z wykluczeniem jedności/wierności małżeńskiej, a więc jeden z małżonków jeszcze przed ślubem utrzymuje uczuciowe i fizyczne relacje z inną osobą. Tym samym pozbawia współmałżonka wyłączności aktów seksualnych – również po ślubie. Podstawą do zainicjonowana stwierdzenia nieważności małżeństwa jest również zaburzenie zwane hiperseksualnością. Charakteryzuje się tym, że osoba ma nieodpartą potrzebę kontaktów seksualnych, co uniemożliwia jej wypełnianie istotnych obowiązków w małżeństwie. „Unieważnienie małżeństwa kościelnego” – koszty Czy proces przed sądem kościelnym rzeczywiście jest tak drogi? To zdecydowanie jeden z tych mitów, które należy obalić. Koszty procesowe możemy podzielić na trzy grupy: Opłata sądowa – jest to niezbędna opłata dla trybunału kościelnego za przeprowadzenie procesu. Różni się w zależności od ilości wniesionych tytułów prawnych, wysokości miesięcznych zarobków strony powodowej, a także miejsca zamieszkania strony powodowej. Osoby mieszkające poza granicami kraju powinny się liczyć z wyższymi kosztami. Opłata dla biegłego sądowego – pojawia się tylko wtedy, jeżeli udział biegłego (psychologa, psychiatry, seksuologa) jest konieczny w procesie (przy tytułach z kan. 1095 oraz sprawach z tytułu impotencji). Waha się między 300, a 600 zł – w zależności od praktyki sądu biskupiego. Wynagrodzenie dla adwokata bądź pełnomocnika – ta opłata szacowana w zależności od poziomu skomplikowania sprawy, jak i zakresu pracy, którą będzie musiał wykonać adwokat kościelny. Obowiązek opłat procesowych co do zasady spoczywa na stronie powodowej. Niekiedy strona pozwana może dobrowolnie partycypować w kosztach. Warto podkreślić, że opłaty nie są pobierane od razu. Większość sądów kościelny stosuję praktykę płatności w dogodnych dla strony ratach. Ponadto prawo kanoniczne wprost stanowi, że osoby ubogie mogą być zwolnione z kosztów procesowych. W takiej sytuacji należy przedstawić w sądzie kościelnym dokument, który będzie potwierdzeniem trudnej sytuacji majątkowej. Wówczas sąd może umorzyć część bądź nawet całość kosztów. Stwierdzenie nieważności małżeństwa – czas trwania procesu Wbrew powszechnej opinii „rozwód kościelny” nie trwa latami. Na początku należy zaznaczyć, że czas trwania procesu między sądami kościelnymi różni się. Wpływ na taką rzeczywistość ma przede wszystkim ilość spraw, która wpływa do trybunałów. I tak w większych miastach, w których znajdują się sądy diecezjalne, ten czas od momentu wniesienia skargi powodowej do wydania wyroku będzie dłuższy. Trybunały, do których napływa mniejsza ilość powództwa – działają szybciej. Obecnie waha się to w granicy 24-30 miesięcy. Bardzo dużym ułatwieniem dla wiernych była reforma papieża Franciszka z 2015 roku. Papież wprowadził zmiany w prawie kanonicznym, które mają ułatwić wiernym przejście przez proces małżeński. Przede wszystkim skrócił proces o stwierdzenie nieważności małżeństwa do jednej instancji, a także wprowadził tzw. proces skrócony nazywany również „procesem 45 dniowym”. Wymienione regulacje mają przede wszystkim skrócić czas spraw toczących się przed sądami kościelnymi. Dla wiernych jest to z kolei szansa na szybsze uregulowanie swojej sytuacji duchowej. Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami prawnymi, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych - poniżej masz szybkie linki do udostępnień.
Temat: Kościelny proces o nieważność małżeństwa Kościelny proces o nieważność małżeństwa Tekst ukazał się drukiem w dwóch częściach dodatku diecezjalnego Gościa Niedzielnego; Nasza Diecezja Wrocław 12/442 i 13/443. Kan. 1141 KPK stwierdza, że „Małżeństwo zawarte i dopełnione nie może być rozwiązane żadną ludzką władzą i z żadnej przyczyny, oprócz śmierci. Takie sformułowanie normy prawa wyraźnie wskazuje że Kościół został postawiony na straży nierozerwalność związku małżeńskiego, pamiętając jednocześnie, że z woli Bożej jest to miejsce uświęcenia człowieka. Czy w związku z tym, proces o stwierdzenie nieważności małżeństwa nie jest w sprzeczności z tą prawdą ? Czy czasami Kościół nie zaprzecza sam sobie z jednej strony dopuszczając możliwość takiego procesu a z drugiej strony będąc przez samego Chrystusa (Mt 19, 3 – 8; Mk 10, 10 – 12) zobowiązanym do strzeżenia zasady nierozwiązalności takiego związku? Wskazując na to co stanowi istotę procesu o nieważność małżeństwa, trzeba zauważyć, że polega on na takiej sekwencji czynności procesowych, których rezultatem staje się rozstrzygnięcie ważności lub nieważności małżeństwa. Innymi słowy chodzi o odpowiedź na pytanie czy konkretne małżeństwo zostało zawarte nieważnie czy też nie. Sędzia kościelny spoglądając na moment zawarcia małżeństwa – niezależnie od tego ile lat temu to wydarzenie miało miejsce – stara się dotrzeć do prawdy o tym w jakiej dyspozycji były wówczas strony zgadzając się na małżeństwo ze sobą. Czy ich zgoda małżeńska nie była z jakichś powodów dotknięta poważną wadą, która w konsekwencji powodowałaby nieważność ich małżeństwa? Jeśli w tej perspektywie spojrzymy na proces kanoniczny nie popadniemy w błędne przekonanie, niejednokrotnie powtarzane również w publikacjach prasowych – ostatnio dosyć częstych – o rzekomym istnieniu tzw. „rozwodów kościelnych”, czy możliwości „unieważniania” małżeństw sakramentalnych, które przeprowadzają sądy kościelne. Miałoby to być rzekomo dowodem na zmianę dyscypliny Kościoła odnośnie nierozwiązalności małżeństwa sakramentalnego. Podobne opinie w zasadniczy sposób wypaczają istotę oraz cel prowadzenia procesu kanonicznego, będąc jedynie kolejną dziennikarską pogonią za sensacją. Troska Kościoła Kościół chce towarzyszyć ludziom na różnych ścieżkach życia. Kiedy przeżywają chwile radosne ale i chwile smutku. Jest z nimi także i wtedy, kiedy doświadczają swoistego dramatu związanego z niepowodzeniem w małżeństwie. Należy wyraźnie zaznaczyć, że proces o nieważność małżeństwa to bardzo konkretny wyraz troski Kościoła o tych swoich wiernych, którym małżeństwo się rozpadło i istnieje uzasadniona nadzieja w twierdzeniu, iż od samego początku było ono nieważne. W tej konkretnej sytuacji jego niepowodzenie było wynikiem jego nieważności. Zabrakło wówczas istotnego elementu wymaganego do legalności zgody małżeńskiej. Mogło się tak zdarzyć zarówno z przyczyn subiektywnych jak i obiektywnych. Poddając analizie te przyczyny Kościół pragnie swoim wiernym ale i sobie odpowiedzieć, na pytanie czy to konkretne małżeństwo w ogóle zaistniało. Bywa niejednokrotnie tak, że już samo zainteresowanie się sprawą – pomijając ostateczne rozstrzygnięcie – jest dla tych wiernych jakimś światłem nadziei na odmianę ich losu. Przyczyny nieważności małżeństwa Osoba zainteresowana złożeniem skargi o nieważność małżeństwa powinna mieć przekonanie o przyczynie powodującej jego nieważność. Kodeks prawa kanonicznego zwraca uwagę w kan. 1083 do 1094, że istnienie którejś z przyczyn zrywających, od których niemożliwa jest dyspensa czyni małżeństwo nieważnym, np. istnienie niezdolności płciowej (impotencja). Ponadto w ramach przyczyn subiektywnych, które powodują nieważność małżeństwa zwraca się uwagę na defekty samej zgody małżeńskiej. Prawo kanoniczne wymienia je w kan. 1095 – 1107 mianowicie: pozbawienie wystarczającego używania rozumu; istnienie poważnego braku rozeznania oceniającego co do istotnych praw i obowiązków małżeńskich wzajemnie przekazywanych i przyjmowanych; niezdolność spowodowaną przyczynami natury psychicznej do podjęcia istotnych obowiązków małżeńskich; umyślne wprowadzenie w błąd, będące wynikiem podstępu przy zawieraniu małżeństwa; symulację; wykluczenie jakiegoś istotnego przymiotu lub dobra małżeństwa (jedności, nierozerwalności, zrodzenia i wychowania potomstwa); zawieranie małżeństwa pod warunkiem; wreszcie przymus i bojaźń, towarzyszące zawarciu małżeństwa. Przyczyny obiektywne wynikają z niezachowania formy kanonicznej. W ramach tej formy pod sankcją nieważności małżeństwa wymagane jest, aby asystował przy jego zawieraniu tzw świadek kwalifikowany inaczej urzędowy tj. miejscowy ordynariusza albo proboszcz, albo kapłan lub diakon delegowany przez jednego z nich, jak również aby byli przy tym obecni dwaj świadkowie zwyczajni, którzy są zdolni stwierdzić zawarcie małżeństwa i dać o tym wiarygodne świadectwo. Skarga powodowa Osoba posiadająca jakieś przekonanie o nieważności zawartego przez siebie małżeństwa, powinna zwrócić się do trybunału kościelnego, który jest właściwym organem do rozpatrywania tego typu spraw. Kompetentnym w tej sytuacji jest trybunał miejsca, w którym małżeństwo zostało zawarte, bądź trybunał miejsca w którym strona pozwana (małżonek nie składający skargi powodowej) ma stałe lub tymczasowe zamieszkanie. Dokładniej chodzi o trybunał tej diecezji, na terenie której weryfikują się wspomniane wyżej warunki. Stąd przykładowo jeśli ślub miał miejsce na terenie Archidiecezji Wrocławskiej to kompetentnym do rozpatrzenia skargi jest Metropolitalny Sąd Duchowny we Wrocławiu. Podobnie gdy na terenie tej Archidiecezji mieszka strona pozwana. Skarga powodowa ma określić jaki tytuł nieważności małżeństwa zachodzi w tym konkretnym przypadku. Dlatego też osoba zwracając się do właściwego trybunału kościelnego, powinna podać zwięźle wszystkie te fakty, które jej zdaniem wymownie świadczą o nieważności jej małżeństwa. Ważne jest by w takim piśmie zaznaczyć okoliczności i czas poznania się, opisać krótko jak przebiegał okres narzeczeństwa, zastanowić się czy już w okresie narzeczeńskim z zachowaniami narzeczonego bądź narzeczonej związane były jakieś trudności. Takie przyczyny, jak chociażby skłonności do alkoholu, zażywanie narkotyków, utrzymywanie przygodnych kontaktów seksualnych przy trwającym okresie narzeczeństwa, czynienie deklaracji w których zastrzega sobie druga strona prawo do podobnej wolności w małżeństwie, deklaracje o wykluczeniu posiadania potomstwa, mogłyby sugerować wady wyrażanej przez osoby zgody, skutkiem czego byłaby nieważność zawieranego małżeństwa. Jeśli przyczyną nieważności miałaby być np. pozorna zgoda należałoby w skardze opisać atmosferę podczas ślubu, jak przez młodych były wypowiadane słowa przysięgi, czy w atmosferze radości czy raczej z jakimś szczególnym wahaniem, smutkiem, przygnębieniem, z trudnym do wyjaśnienia zachowaniem, wcześniej nie obserwowanym. Osoba która utrzymuje że jej małżeństwo jest nieważne, musi to udowodnić. Dlatego na przedstawione fakty przywołuje się świadków czyli takie osoby, które znają – i to nie tylko ze słyszenia – okoliczności kojarzenia się małżeństwa, pożycia poślubnego oraz przyczyny jego rozpadu. Potwierdzeniem dla faktów przemawiających za nieważnością małżeństwa, są także różnego rodzaju dokumenty, mogą to być np. listy, zaświadczenia lekarskie, dokumentacja historii choroby, zdjęcia. Podanie takich dowodów ma istotne znaczenie do tego aby sędzia kościelny mógł osiągnąć pewność moralną co do zaistniałych faktów i na ich podstawie orzec nieważność małżeństwa. Jest praktyką sądu duchownego, że zanim ktoś zdecyduje się taką skargę napisać, wcześniej przychodzi na tzw. „rozmowę wstępną”. W ramach, której sędzia ustala celowość wniesienia do sądu takiej skargi. Nie zawsze bowiem nieważność małżeństwa równoznaczna jest z niepowodzeniem w tym małżeństwie. W trakcie takiej rozmowy jeśli się okaże, że można sprawę wnieść do sądu kościelnego petent otrzymuje dokładniejsze informacje jak taką skargę napisać, jakie dokumenty należy przedstawić, oraz jak wyglądają etapy procesowe. Porad tych Sąd Metropolitalny we Wrocławiu udziela bezpłatnie. W tym miejscu warto zwrócić uwagę i przestrzec przed ewentualnym korzystaniem z reklamujących się tu i ówdzie kancelarii prawno – kanonistycznych, które oferują za odpłatnością, skuteczną pomoc w „załatwianiu formalności” związanych z prowadzeniem procesu kanonicznego o nieważność małżeństwa, gwarantując przy tym „korzystny” wyrok. Sąd kościelny nie ma nic wspólnego z tego typu poradnictwem. Dodać należy, że dla występowania w charakterze adwokata i reprezentowanie stron przed sądem kościelnym, wymagana jest uprzednia zgoda biskupa diecezjalnego. Bez niej wszelkie podobne działania są nieuprawnione. Kto jest stroną tego procesu ? Przytaczane w skardze powodowej fakty nie są kierowane „przeciwko komuś” w tym wypadku przeciwko współmałżonkowi, lecz jest to skarga „w sprawie”, bowiem jedynym celem działań sądu kościelnego jest „sprawa” ważności bądź nieważności danego małżeństwa, nie zaś udowadnianie komuś winy jego rozpadu. Takie spojrzenie na proces kanoniczny rodzi jeszcze jedną konsekwencję; daje odpowiedź na pytanie: kto tak naprawdę jest stroną w tego typu procesie? Każdy proces zawsze dotyczy jakiegoś sporu, jest on najogólniej rzecz biorąc wynikiem różnicy zdań na określony temat. Okazuje się, że w procesie kanonicznym z jednej strony występuje któreś z małżonków przekonane o nieważności, inaczej o nieistnieniu swojego małżeństwa – podobnie może twierdzić również drugi współmałżonek – z drugiej zaś strony głos przeciwny, to znaczy za ważnością, reprezentuje cały Kościół, ponieważ w momencie ślubu kapłan jako tzw. świadek kwalifikowany, wobec nowożeńców i wszystkich zgromadzonych na ceremonii ślubnej potwierdził – w imieniu Kościoła katolickiego – ich wzajemną przysięgę a przez to istnienie ich małżeństwa, udzielając im przy tej okazji swojego błogosławieństwa. Zdanie o istnieniu tego małżeństwa do momentu rozpoczęcia procesu nie zostało odwołane, stąd cały Kościół ma prawo traktować ten związek jako ważnie zawarty, dopóki czego innego się w procesie nie udowodni. Takie spojrzenie ma również norma kodeksu prawa kanonicznego, w podsumowani wad zgody małżeńskiej zaznaczając „Chociażby małżeństwo zostało zawarte nieważnie z racji przeszkody lub braku formy, to jednak domniemywa się, że wyrażona zgoda trwa, dopóki nie uzyska się pewności jej odwołania” (kan. 1107). W tej sytuacji, celem ustalenia prawdy obiektywnej i uznania po czyjej stronie jest racja, toczy się proces kanoniczny. Jak wygląda proces ? Osoby składając napisaną przez siebie skargę często z obawą stawiają pytania jak taki proces będzie wyglądał czy będą musieli podobnie jak w sądzie cywilnym – większość z nich przeprowadziła już sprawę rozwodową – na jednej sali przy obecności drugiej strony upubliczniać własny życiowy dramat? Czy będą musieli przeżywać kolejny stres z powodu wysłuchiwania przez osoby trzecie – najczęściej ich znajomych, sąsiadów – przykrych spraw związanych z nieudanym małżeństwem? Procedura gromadzenia dowodów w ramach procesu kanonicznego, różni się od tej, którą stosują sądy świeckie. W jej trakcie strony oraz ich świadkowie osobno składają swoje zeznania. Nie są przesłuchiwane razem. Nie ma zatem powodu obawiania się, że inni będą słuchać o przykrych dla stron sprawach. Wszystkie sprawy dotyczące procesu w większości załatwiane są drogą korespondencyjną, w jej wyniku strony i osoby w procesie przywołane, pomagają sędziemu w dotarciu do odpowiedzi; czy badane małżeństwo było nieważnie zawarte?. Szczególną rolę wśród przywołanych do takiej pomocy osób odgrywa biegły psycholog lub psychiatra, który na zlecenie sądu sporządza swoją opinię. Czyni to na podstawie badania, bądź sporządza ją w oparciu o akta sprawy. Jego obecność jako „świadka z wiedzy” jest istotna jeśli np. sprawa nieważności małżeństwa prowadzona jest z kan. 1095, który wprost mówi o niezdolności osoby do małżeństwa, sytuując ten defekt w jej sferze psychicznej. Konsultacja z biegłym w dziedzinie psychologii bądź psychiatrii jest w takiej sytuacji konieczna. Po zgromadzeniu tzw. materiału dowodowego – na który składają się zeznania stron, zeznania świadków, dokumenty, oraz tam gdzie to potrzebne opinie biegłych, dokonuje się publikacji akt, dając przez to stronom możliwość zapoznania ze zgromadzonymi dowodami. Po zapoznaniu się z nimi mają oni prawo ustosunkowania się do nich. Mogą np. stwierdzić że materiał dowodowy jest niewystarczający, że należy jeszcze przesłuchać jakiegoś świadka, którego zeznania pomogą w wyjaśnieniu jakichś wątpliwości, że należy jeszcze uwzględnić taki czy inny dokument, który strona przedkłada sędziemu. Strona może uznać też, że materiał jest wystarczający, zamyka się wówczas postępowanie dowodowe i przystępuje do kolejnego etapu, który kończy się wyrokiem. Jeśli w takim wyroku orzeczona została nieważność małżeństwa, sprawę z urzędu kieruje się do trybunału apelacyjnego, celem jego uprawomocnienia się. Wyrok prawomocny polega na jednobrzmiącym orzeczeniu wydanym przez sądy dwóch instancji. Tylko taki daje prawo stronom do zawarcia sakramentalnego małżeństwa.. Dlatego jeśli sąd I instancji wydał wyrok za nieważnością, należy jeszcze poczekać na taki sam wyrok, lub dekret potwierdzający, wydany przez sąd apelacyjny. Gdyby w I instancji nie udowodniono nieważności, wówczas stronie, która wniosła skargę o nieważność przysługuje prawo do apelacji, rozpatruje ją sąd II instancji. Jeśli ten wyda wyrok za nieważnością, to apelacja od niego kierowana jest do sądu III instancji, jest nim albo Rota Rzymska, albo któryś z trybunałów krajowych, któremu w tej instancji zlecił rozpoznanie sprawy Trybunał Sygnatury Apostolskiej. Jak długo trwa proces ? Prawo w kan. 1453 Kodeksu prawa kanonicznego ściśle określa długość takiego procesu. W I instancji nie powinien on trwać dłużej niż 12 miesięcy, w II instancji sprawa winna być zbadana w ciągu 6 miesięcy. Jak więc widać dla wydania prawomocnego wyroku prawo przewiduje półtora roku. Niestety bywa często tak, że z przyczyn niezależnych od sądu, czas ten się wydłuży. Na przykład sędzia jest zobowiązany aby zatroszczyć się kompletność dowodów, dlatego pozostawia się stronom czas na ich dostarczanie, strona jeśli czyni to opieszale, sprawia że instrukcja – czyli gromadzenie dowodów ulega wydłużeniu. Dzieje się tak również za sprawą świadków nie zgłaszających się na przesłuchanie do sądu, lub na parafię, zmieniających terminy – bywa, że z przyczyn od nich niezależnych, bo praca, obowiązki, nieoczekiwane zdarzenia, albo też w ostatniej chwili odwołujących chęć składania zeznań. Wszystko to może spowodować, że zalecane przez prawo terminy zostaną przekroczone. Wydłuża się proces, kiedy strona pozwana w tym wypadku jedno z małżonków nie chce wziąć udziału w procesie. Dbając o jego prawo wniesienia swoich dowodów w sprawie daje się mu odpowiednio długi czas na realizację tego uprawnienia. Jeśli po upływie wyznaczonego czasu nadal milczy, nie odpowiada na pisma sądowe, ogłasza się ją stroną nieobecną w tym procesie, z zastrzeżeniem, że w każdej chwili może się do niego włączyć. Wtedy dopiero sprawa może postąpić dalej, lecz zawsze dzieje się to kosztem upływającego czasu. Dla Sądu jest to niedogodność, ale troska o poszukiwanie w procesie prawdy na temat ich małżeństwa, stoi zawsze na pierwszym miejscu. W tym poszukiwaniu należy dotrzeć do wszystkich możliwych dowodów, zbadać wszystkie możliwe okoliczności, pozwalające wyjaśnić wszystkie wątpliwości związane z ewentualną nieważnością tego małżeństwa. Kościół stwarza im taką możliwość i przez swoją działalność sądowniczą realizację tego prawa chce im zagwarantować. Ks. Marian Kowalski Temat: Kościelny proces o nieważność małżeństwa Ja rozumiem że Sąd Biskupi czasami przedłuża sprawę przez opieszałość świadka, ale częściej jednak jest to ogólna opieszałość, wynikająca z ilości składanych wniosków i obowiązków księzy, a to ten sie przeprowadza a tamtego odwołali i nie ma kto za niego otworzyć korespondencji, albo pani notuariusz pisze, jak pan radca bedzię miał chęć i ochotę to zajrzy do pani akt.... wole zostawić to bez komentarza. uważam że Bóg kocha mnie bez względu na wolę Kościoła, a takie przedłużanie to jedno że świadek ale jednak w 80% wina władz Kościoła. Trzeba odwoływać się do prawa Kanonicznego żeby coś wywalczyć, albo zrobić tak jak mówią wszyscy na co mnie nie stac...zaplacic 14 tys łapówki...... jak się doczekam to uwierze w dobrą wolę władz Kościoła, bo u mnie przesłanki są bardzo mocne, a wszystko trwa już od 2006 roku....i teraz dopiero dostałam wezwanie do biegłego psychologa Temat: Kościelny proces o nieważność małżeństwa a najczęsciej to teraz np. ksiądz jest na urlopie i musi pani poczekać, a potem usłyszę to co roku,że znowu ida jakieś świeta, po kolendzie, albo rekolekcje w szkołach itd itp. poprostu przesada z tym oczekiwaniem i oszukiwanie samego siebie Temat: Kościelny proces o nieważność małżeństwa teraz liczę na moc artukułów prawa Kanonicznego art. 1453, a łapówki niech płacą Ci co sami sieją takie plotki. Ja tylko powiedziałam sobie że czekam do daty ślubu cywilnego który już jest zaplanowany na 2011, a potem to już mi nie zależy, bo moja wiara i tak się nie zmieni ale potrzeba wyroku nie będzie tak silna jak teraz... z poważaniem Agnieszka konto usunięte Temat: Kościelny proces o nieważność małżeństwa Jeśli dojdzie do unieważnienia małżeństwa stwierdzając np: brak umiejętności życia w związku, to czy może tez wydać postanowienie - zakaz zawierania kolejnego małżeństwa ? Temat: Kościelny proces o nieważność małżeństwa Witam, gdy proces toczy się z tytułu niezdolności natury psychicznej do podjęcia istotnych obowiązków małżeńskich, mam nadzieję, iż chodzi P. o ten tytuł, to wówczas może (ważne słowo), ale nie musi pojawić się zakaz zawarcia małżeństwa. Zakazy jednak, gdy już zostaną nałożone, mogą zostać cofnięte. Pozdrawiam dr Arletta Bolesta adwokat kościelny Temat: Kościelny proces o nieważność małżeństwa Witam. Moja sytuacja wygląda następująco. W roku 2007 zawarłem związek małżeński z przymusu. Zostałem zmuszony gdyż w drodze było dziecko. Już przed ślubem miałem awantury urządzane przez żonę i jej matkę. Poszło o pogrzeb mojej Cioci która mieszkała za granicą. Teściowa obecna zabroniła mi pojechać a powód to gdyby mi się coś stało a dziecko w drodze. Już wtedy nie chciałem tego ślubu. Ale mnie zmuszono. Myślałem że po ślubie będzie inaczej. Po zawarciu związku zamieszkałem wraz z żoną u teściów. Zona siedziała w domu, ja pracowałem. Gdy póżniej wracałem z pracy /nadgodziny lub odwiedziny matki,gdyż jest wdową z 2 nieletnich dzieci/ Był problem że rzekomo ją zdradzam. Po narodzinach córki przyszło najgorsze. Miałem zakaz od teściowej odwiedzanie żona nie staneła w mojej dziecku polisę posagową na wypadek mojej śmierci. Tego samego dnia był u teściów w domu mój kuzyn chciał pożyczyć auta. Teściowa podpytała się jak jest u mnie w domu. Nie mamy willi mieszkamy w domu po dziadkach 2 pokoje kuchnia a teściowa powiedziała to nie wie co mnie tak ciągnie do domu. Nie rozumiałem przecież to mój rodzinny się że ma żona nie powiedziała matce jak jest w moim domu. Teraz to wiem że chodziło o to aby miała męża. Po tym jeszcze polisa. Zostałem zaatakowany przez teściową nie przez żonę powiedziała jaki prawem sam podjąłem taką decyzję. A córeczka broniła mamusi. Zwyzywano mnie od najgorszych. Wyszedłem z domu pojechałem po swą matkę aby może ona pomogła mi załagodzić sytuację. Lecz po powrocie byłem już spakowany a dodatek jeszcze oczernili moją matkę. Córka miała wtedy 1 miesiąc. Mimo moich prób aby żona wyprowadziła się od matki nie pomogło. Za żonę decydowała matka. Próby widzenia z dzieckiem też odpadały. Nie godziła się na moje prośby i propozycje. Nawet nie myślała o dziecku aby miało normalną rodzinę. Ona powiedziała że od mamy nie nie powiadomiono mnie o chrzcie św. to pytałem księdza proboszcza w parafii której mieszka żona. Teraz mija 3,6 roku od tej sytuacji sprawa rozwodowa cywilna w toku. Moje pytanie czy mam szanse unieważnienie ślubu mam nową partnerkę z którą mamy wspólne dziecko roku. Chcemy być normalną rodziną o której marzyłem. Temat: Kościelny proces o nieważność małżeństwa Witam, porusza P. kilka wątków. Pisze P., iż tego związku nie chciał zawierać, jeżeli tak, to proces można prowadzić z tytułu wykluczenia zgody małżeńskiej przez P. Tytuł ten wymaga jednak przyznania się strony wykluczającej, iż tego związku nie chciała zawierać, plus potwierdzenie tego w jakiś sposób przez świadków, dobrze też byłoby też przez pozwaną. Następnie porusza P. kolejną przyczynę, tj. przymus i bojaźń po swojej stronie. Od razu zaznaczam, iż nie można orzekać nieważności małżeństwa (można natomiast prowadzić proces) z obu tytułów równocześnie, gdyż osoba przymuszana chce wejść w związek, symulant - jak już zostało to pokazane - nie. Przy przymusie warto zastanowić się nad innymi elementami, typu: osoba (osoby) przymuszające, a zatem nad naciskiem pochodzącym z zewnątrz, następnie warto odp. sobie na pyt. co by groziło w przypadku nie zawarcia tego związku, czy były inne możliwości rozwiązania syt. Czasami przeplata się to z niezdolnością nat. psychicznej. I na koniec porusza P. kolejny tytuł, tj. niezdolność natury psychicznej do podjęcia istotnych obowiązków małżeńskich po stronie kobiety. Na tytuł ten składa się szereg komponentów,typu jej uprzedniość, ciężkość, absolutność. Warto, aby zajął się P. procesem, jednak, jak już ukazałam, na początku czymś istotnym jest jednak ustalenie właściwych przyczyn procesowych. Pozdrawiam dr Arletta Bolesta adwokat kościelny Temat: Kościelny proces o nieważność małżeństwa Witam i dziękuję za odpowiedz chciałem się dowiedzieć jaki jest koszt procesu kościelnego Częstochowa Temat: Kościelny proces o nieważność małżeństwa Witam, o to proszę zapytywać się już w Sądzie Kościelnym, gdyż każdy z nich ma swoje stawki. Koszty oscylują wokół kwoty 1000 zł (tysiąca zł), może następnie dojść wynagrodzenie dla biegłego (ok. 300 zł); pomijam II Instancję. Pozdrawiam dr Arletta Bolesta adwokat kościelny Ewa S. Kierownik Działu Zatrudnienia i Płac, Kromiss-Bis Temat: Kościelny proces o nieważność małżeństwa Witam, jakie pytania mogą być zadawane świadkom podczas procesu? Temat: Kościelny proces o nieważność małżeństwa Witam, polecam książkę ks. A. Sobczaka: Kościelny proces małżeński. To zag. jest tam również poruszane. Pozdrawiam! Temat: Kościelny proces o nieważność małżeństwa Witam Właśnie otrzymałam powiadomienie o przyjęciu skargi powodowej z zapytaniem: czy uznaję małżenstwo za nieważne z tytułu wykluczenia jedności małżeńskiej (nie rozumiem tego sformułowania:)) oraz wykluczenia potomstwa. Jako że pierwszego nie rozumiem a z drugim się nie zgadzam mam pytanie - czy te tytuły mogą spowodować nałożenie zakazu pownownego zawarcia małżeństwa (mojego, pozwanej). Mój były mąż mnie uprzedził, chcialam również wnieść skargę o nieważność małżeństwa, zatem czy mogę odpowiedzieć również tytuł wskazujący przyczyny leżące po jego stronie? Temat: Kościelny proces o nieważność małżeństwa Witam, odpowiadając na pozew ma P. prawo wniesienia nowego tytułu względnie tytułów. Tytuły wymienione często związane są z zakazem, ale można po dwóch wyrokach pozytywnych prosić o ich cofnięcie. Zakaz dot. tej strony, po której jest wspomniane wykluczenie. Jedność jest związana z wiernością, o ich relacjach wspominałam już na jednym z for (Kafeteria). Pozdrawiam dr Arletta Bolesta adwokat kościelny Temat: Kościelny proces o nieważność małżeństwa dziękuję Temat: Kościelny proces o nieważność małżeństwa Agnieszka G.: Jeśli dojdzie do unieważnienia małżeństwa stwierdzając np: brak umiejętności życia w związku, to czy może tez wydać postanowienie - zakaz zawierania kolejnego małżeństwa ?Nie ma czegoś takiego, jak unieważnienie małżeństwa! Już w pierwszym poście p. Adam zacytował Kan. 1141 KPK: "Małżeństwo zawarte i dopełnione nie może być rozwiązane żadną ludzką władzą i z żadnej przyczyny, oprócz śmierci." W sumie tytuł wątku wprowadza bałagan. Lepiej byłoby napisać: Kościelny proces o STWIERDZENIE nieważności małżeństwa. Jedno słowo, ale diametralna różnica. Temat: Kościelny proces o nieważność małżeństwa Dzien dobry mam pytanie kiedy jest możliwe ze ujawnienia ie drugiej stronie listy świadków jest zastrzeżone?
W analogii do tematu oziębłości seksualnej można podejść również do zjawiska przemocy, tym bardziej, iż obecnie jest ono podnoszone na szerszym forum. Co prawda przemoc można rozpatrywać szczególnie w perspektywie niezdolności natury psychicznej, aczkolwiek i tutaj mamy do czynienia z pewnym wyłomem, a to w postaci nawet wzięcia jego pod uwagę w świetle innego jeszcze tytułu, a to tytułu symulacji, jednej z jej form, tj. symulacji dobra współmałżonka. Jest to tylko kolejne już potwierdzenie na znaną Nam tezę: iż dany fakt, jakaś okoliczność, sytuacja zapodana przez Stronę może być rozpatrywana na płaszczyźnie kilku tytułów prawnych. Tylko w woli dopowiedzenia, to przebieg procesu z kilku tytułów, gdy jest to oczywiście zasadne, po tej samej Stronie procesowej nie zawsze oznacza orzeczenie nieważności z nich wszystkich po tej Stronie. Wynika to nie tyle z sytuacji udowodnienia jednej przyczyny, zaś nie wykazania innej, co z pewnych prawnych zasad, a to w postaci sprzeczności, jaka zachodzi pomiędzy nimi. To w ramach pewnego wstępu. Przejdźmy obecnie już do właściwego tematu. Jak została już uczyniona nt. wzmianka: przemoc, a szczegółowo – pewne kwestie pozostające z nią w związku – będziemy rozpatrywać w kontekście niezdolności natury psychicznej do podjęcia istotnych obowiązków małżeńskich (kan. 1095 nr 3 KPK). Pierwsza zasadnicza myśl to ta: iż nie ma takiego tytułu w kościelnym prawie małżeńskim, jak tytuł w postaci przemocy, na podstawie którego można byłoby prowadzić proces oraz orzec – przykładowo – nieważność zawartego małżeńskiego związku. Czy oznacza to zatem, iż jeśli dochodzi do zjawiska przemocy, to nie interesuje on Sąd Kościelny? Wręcz przeciwnie. Natomiast tego typu podejście bierze się stąd, iż Kościelny Prawodawca nie wykształcił jakiegoś zamkniętego katalogu form, rodzajów – tu – niezdolności, na podstawie których mógłby przebiegać proces. I ma to swój ogromny plus, gdyż, po pierwsze, dane zjawisko – tu – przemoc – wcale na sposób konieczny nie musi być równoznaczne z niezdolnością; a jeszcze inaczej mówiąc, to, co według jednej dziedziny jest przemocą, w innej owszem jest nią, ale nie jest już niezdolnością, przecież dyscypliny naukowe różnią się pomiędzy sobą, mają też swoje własne odrębne dla każdej z nich cele. Zaś po drugie, prawo kościelne nie zamyka się na wciąż nowe nieprawidłowości, które – kolokwialnie mówiąc – jeszcze x-lat temu nie były odkryte, opracowane, zaś aktualnie – wręcz przeciwnie. Stosowanie przemocy charakteryzuje często osobowości aspołeczne. Ale też i tym razem, nie można orzec nieważności małżeństwa nawet i na podstawie tegoż zaburzenia, a dopiero na bazie niezdolności w formie jego. Jest to przykład na wspomnianą już niezależność nauk od siebie, chociaż istnieje w ramach nich nawiązanie do siebie nawzajem. Kolejna myśl związana jest już z pracą Biegłego, od którego wymaga się określenia ew. zaburzenia, ale już nie niezdolności. Dana nieprawidłowość bowiem wg Psychologa może być zaburzeniem, ale wg Sądu nie musi być niezdolnością. Biegły chociaż stanowi nieocenioną pomoc dla wyrokujących Sędziów to jednak nie może naruszać Ich autonomii, niezależności, narzucać niejako Im konkretną treść Wyroku. I trzecia już myśl. Chociaż gros procesów małżeńskich toczy się z tytułu niezdolności, chociaż w ramach niej brana jest pod uwagę właśnie przemoc, to w jednej sprawie małżeńskiej można spotkać się z Wyrokiem pozytywnym, zaś w innej z nieudowodnieniem tego tytułu. Wyjaśnienie tego jest jedno, i już nam wiadome: chociaż mamy do czynienia w obu sprawach z przemocą, to niekoniecznie ze stanowieniem przez nią równocześnie niezdolności. Wniosek ten jest o tyle ważny, gdyż często powstaje w Stronach, które otrzymały negatywy Wyrok pretensja do Sądu o zaistniały stan rzeczy, a nawet żal, niezrozumienie. Stąd tak ważne jest rozwinięcie w ostatecznej konkluzji przez Sędziów czym takie zjawisko jest spowodowane. Na koniec pewna garść przykładów. Można wyobrazić sobie dwie małżeńskie sprawy, w których przewija się wątek przemocy jednego Współmałżonka wobec drugiego, sprawy, które przebiegają z tytułu niezdolności. Jako, że istnieje kilka rodzajów przemocy, to w obu tych sprawach mamy do czynienia z przemocą fizyczną, psychiczną oraz ekonomiczną. Naturalnie nie są to wszystkie jej rodzaje. Jednak w pierwszej małżeńskiej sprawie, przemoc fizyczna polega na klepaniu, w drugiej na bicie pięścią; w pierwszej sprawie przemoc psychiczna polega na ocenianiu, czytaniu korespondencji bez pozwolenia, w drugiej na grożeniu; w końcu w pierwszym przypadku przemoc ekonomiczna przybiera formę używania rzeczy bez pozwolenia, natomiast w drugim na zabieraniu pieniędzy, zaciąganiu długów na wspólne konto, na zmuszaniu do ich spłaty. Powtórzmy raz jeszcze: w obu przypadkach mamy do czynienia z tym samym tytułem prawnym i jego formą, ale na innych przykładach. Nie oznacza to, iż wymienione czyny nie mogą być każdorazowo napiętnowane, nie oznacza to, iż nie są one negatywne pod względem moralnym, ale gdy dojdą do tzw. głosu jeszcze inne czynniki (które tutaj nie opisujemy), to nie powinno wzbudzać zdziwienie dwóch niejednobrzmiących Wyroków. Jak zatem widzimy, w kościelnym prawie małżeńskim nie tylko bazuje się na samym tym prawie, ale też na innych naukowych dyscyplinach, wzmiankowanej już medycynie, psychologii, ale i prawie cywilnym. Bez tego rzeczywistość kościelnego prawa małżeńskiego byłaby zawieszona w powietrzu, oderwana od rzeczywistości. Prowadzenie stąd spraw przez adwokata, pełnomocnika stawia po ich stronie wymóg w postaci, i bycia na bieżąco z tym, co ma miejsce „dzisiaj”, i wymóg postaci posiadania tej elementarnej wiedzy z innych gałęzi naukowych, aby zaangażować się w proces szczegółowo, profesjonalnie i mieć udział w treści przyszłego Wyroku. Na ten temat w:
stwierdzenie nieważności małżeństwa kościelnego forum